12.22.08

Wigilia

Opublikowany w move heaven and earth, poetry @ 8:22 pm - autor: magdalenamaria

więcej niż 12 potraw

nowiutkie kieliszki

idę od domu do domu

wyrzucają mnie za drzwi

wytykają palcami

podarta sukienka

nie ma ojca

śmierdzę alkoholem

pusty talerzyk czeka

niepotrzebnie

na wędrowca

rzez niewiniątek wciąż trwa

aktualne są rozkazy Heroda

nie pozwolę

zgładzić mego dziecka

urodzę

choćby w opuszczonej stodole

położę w żłóbku

nie licząc nawet na przybycie Mędrców

jak to mieliby pobrudzić spodnie

uprasowane w kancik

klękając przed

biedakiem w łachmanach

na brudnej ziemi

wąchać smród osła

wolą siedzieć wygodnie w fotelach

podziwiać prezenty

spod uginającej się od złota choinki

jednak przeoczyli

najpiękniejszy Dar

12.2004